Aż trudno w to uwierzyć, ale pałac, w którym urzęduje nasz prezydent, będący niejako jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc Rzeczypospolitej Polskiej, został sprzedany. Nie wiem, jakimi względami się w tym wypadku kierowano, a któż był na tyle rozgarnięty, by taką decyzję podjąć. Należy zwrócić uwagę, że w nagłej potrzebie załatania dziury w płynności instytucji państwowych, sprzedano symbol, miejsce mające frontem podczas spotkań zagranicznych oficjeli z prezydentem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 lipca 2012
wtorek, 20 marca 2012
Libertarianizm i poseł Biedroń
Po znalezieniu w końcu większej ilości wolnego czasu, uzupełniam zaległości z programu "Młodzież kontra... czyli pod ostrzałem". Był tam program z zaproszonym posłem ostatniej kadencji z formacji Ruch Poparcia Janusza Palikota - Robert Biedroń. Program z nim można znaleźć pod tym adresem: http://www.tvp.pl/krakow/mlodziez-kontra/wideo/robert-biedron-ruch-palikota-19-ii-2012/6566500
poniedziałek, 10 października 2011
No i po wyborach
Wybory się zakończyły. Kto wygrał - wiadomo. Czy to dobrze? Wczorajszy dzień jest nazwany świętem demokracji, najwspanialszego systemu na świecie. Każdy, oświecony i wykształcony obywatel zadecydował, kto ma za niego decydować o jego życiu. Takie moje małe przemyślenia dotyczące wyborów i ich wyników.
poniedziałek, 3 października 2011
Oni pójdą na wybory
Kampania, kampania, kampania. Ogólnie telewizji w tym czasie nie oglądam, ale dzisiaj jakoś rano natrafiłem na TVN24 i pokazano reklamówkę Platformy Obywatelskiej. Zaraz potem jakaś chwytliwa informacja o bandzie chuliganów, co to w odwecie za zabicie kibica ruszyli na policję. Jeżeli zabili, należało im się, jak nie, to bezsensowna zadyma. A zaraz po tym konferencja naszego pana Donalda.
sobota, 24 września 2011
W stylu po rusku, panie Tusku
Ach. Kampania wyborcza trwa w najlepsze. Piękny to okres w życiu każdego Polaka, kiedy to partie naprawdę interesują się tym, co tam gdzieś się myśli. Wtedy słyszy, ile to dla niego taki niedoszły poseł zrobi, ile zdziała. Ustawy, projekty, zabobony, życzenia i plany z kosmosu stają się realne, kraj ma na to pieniądze, podatki można nawet obniżyć, a każdy za oddychanie może się załapać na 1000 zł pensji. No, w tym roku jakoś politycy mniej rzucają mięsem wyborczym. Chyba zdołali zauważyć, że te wszystkie obietnice są i tak nie do pokrycia, że ludzie to zobaczyli. A jak to zobaczyli, to skupią się na tym, co potrafią najlepiej, czyli rzucanie błotkiem, walka o kaskę i jakieś małe bójki słowne.
piątek, 17 czerwca 2011
Panie prezydencie, jakiż pan kreatywny!
Wiele się mówi o tym, jak to nasz ukochany prezydent popełnia gafy, nawet jeżeli jest pełen "bulu i nadzieji" z tego powodu. Ból odczuwa z powodu krytyki w internecie, bo już przecież ABW zaatakowało pewnego studenta za jego portal. Jednak nadzieję przywracają mu media, które wszystkie gafy skrzętnie ukrywają. I nawet wzmianki o tym, że konstytucja 3 maja była drugą w Europie nie dyskredytują go w budowaniu jego postaci jako historyka.
wtorek, 17 maja 2011
Listy wyborcze
Mamy maj, dokładnie 17. Wybory w październiku. Co już dzisiaj szokuje uwagę mediów? Otóż w TVN oprócz tematu głównego, prawie na wzór "wszystkie dzieci nasze są", "wszyscy księża pedofile są"(powinno być pedofilami, ale już), taka oto ważna informacja się pojawiła, że PO już układa listy i że towarzystwo Grabarczyka nie jest na pierwszych miejscach. No, tam jeszcze takie coś w TVN kochającym Tuska i jego klikę da się przeżyć. Ale jednak nie, takich informacji jest trochę więcej dzisiaj:
http://www.tvn24.pl/12690,1703396,0,1,miller-chce-byc-jedynka-gdziekolwiek,wiadomosc.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zawrzalo-w-lodzkiej-PO-Bedzie-wielki-transfer-do-PJN,wid,13415745,wiadomosc.html?ticaid=1c525&_ticrsn=5
http://www.tvn24.pl/12690,1703396,0,1,miller-chce-byc-jedynka-gdziekolwiek,wiadomosc.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zawrzalo-w-lodzkiej-PO-Bedzie-wielki-transfer-do-PJN,wid,13415745,wiadomosc.html?ticaid=1c525&_ticrsn=5
niedziela, 3 kwietnia 2011
Apel zdrowego rozsądku
Zamieszczam apel autora tego tekstu na blogu wraz ze źródłem:
"Apel zdrowego rozsądku
"Apel zdrowego rozsądku
do wszystkich Polaków - ludzi dobrej woli
Czujesz coraz większe zniechęcenie obecną sytuacją polityczno-gospodarczą Polski?
Masz coraz więcej DOSYĆ tego wszystkiego?
Czujesz, jak jesteś trybikiem w jakiejś przeraźliwej maszynerii?
Denerwuje Cię to, że nie masz absolutnie wpływu na nic, co się dzieje w tym kraju?
Nie masz czasu dla rodziny, pracujesz na okrągło, a władze rzucają Ci pod nogi kolejne kłody
i nie wiesz, jak długo to wytrzymasz?
Przeraża Cię wizja, że za kilka lat polska gospodarka i polityka może sięgnąć dna, a ludzie
mogą wyjść na ulicę? Boisz się kolejnych podwyżek, inflacji, destabilizacji, krachu, kryzysu, baniek spekulacyjnych?
Jeśli tak, przeczytaj.
Czujesz coraz większe zniechęcenie obecną sytuacją polityczno-gospodarczą Polski?
Masz coraz więcej DOSYĆ tego wszystkiego?
Czujesz, jak jesteś trybikiem w jakiejś przeraźliwej maszynerii?
Denerwuje Cię to, że nie masz absolutnie wpływu na nic, co się dzieje w tym kraju?
Nie masz czasu dla rodziny, pracujesz na okrągło, a władze rzucają Ci pod nogi kolejne kłody
i nie wiesz, jak długo to wytrzymasz?
Przeraża Cię wizja, że za kilka lat polska gospodarka i polityka może sięgnąć dna, a ludzie
mogą wyjść na ulicę? Boisz się kolejnych podwyżek, inflacji, destabilizacji, krachu, kryzysu, baniek spekulacyjnych?
Jeśli tak, przeczytaj.
niedziela, 13 marca 2011
Idee w polityce
W dzisiejszych czasach polityka styka się z życiem codziennym prawie wszędzie. Są ustawy regulujące mnóstwo rzeczy, potrzebne są koncesje na prowadzenie różnorakich działalności gospodarczych, niektórych wręcz nie można prowadzić z jakiegoś powodu, nawet by coś zrobić w swoim domu czy na swojej działce nierzadko trzeba mieć na coś pozwolenie(jak np. dobudowanie sobie drugiego piętra). Nic więc dziwnego, że o polityce gadamy za dużo, a nawet jak chcemy się czasem od niej odciąć, to w czasie dyskusji ktoś może do niej nawiązać(czasem szukając zwady). Żyjemy także w demokracji, gdzie politycy za różne rzeczy starają się kupować wyborców, a to obiecują, a to prowokują, a to chcą zmian, a to znowu atakują obecne stany rzeczy. Często jednak przy tym wszystkim brakuje czegoś spójnego, nie ma myśli przewodniej, wspomnianej w tytule idei.
środa, 9 marca 2011
Z OFE do ZUS
Mości panie, mości panowie! Cóż za radosna chwila nas spotkała! Toż to w luksusie, w dostatku i w bogactwie przyjdzie nam zdycha... ekhm, żyć na starość! Nasi dobrotliwi możnowładcy z naszego kochanego rządu nam załatwili jakże wspaniałe wiadomości! I to w imię naszej kochanej demokracji! Och, bożyszczu Marksie, wspaniały Engelsie, kochany Leninie, cudowny Stalinie, wszechmocny Hitlerze! Jakże wspaniale żyje się nam w naszej Europie zgodnie z Waszymi założeniami, że to my, wszyscy zgodnie, wszyscy razem ku naszemu szczęściu, dzięki poświęceniu swojego życia dla dobra naszych kochanych przywódców, będziemy składać się na ZUS, oddamy co nasze, by wspólną kiesę narodową, nasz budżet, zapełnić naszymi pieniędzmi! Przecież to dla nas, to dla dzieci naszych, oddamy urzędnikom, co im należne, by nasze, dla dobra, dla dostatku podzielili dla siebie! Ups, dla nas oczywiście!
wtorek, 8 marca 2011
Rety, rety, parytety
Dzień kobiet to taki wspaniały czas, kiedy płeć piękna jest częstokroć nagradzana za swoją urodę i wdzięk kwiatami. Pewnie znajdą się takie, które tego nie lubią, mają do tego prawo, jednak te, które znam, odczuwają z tego powodu zadowolenie - mniejsze lub większe. No, ale w świecie, w którym dziwne reguły ustawowych nierówności, pod pretekstem walki o równość, występują, nie może zabraknąć miejsca na bardzo lubiane przez feministki tematy, czyli dyskryminacja i parytety.
sobota, 5 marca 2011
Kamienica
W pewnym, dość dużym mieście, gdzie ludzi było nie mniej niż sporo, stała sobie nierzadko przez sąsiadów wykpiwana kamienica. Nic dziwnego w ich kpinach nie było, stoi już przeszło 20 lat, a jak ruderą była, tak w większości pozostała. Same ściany były mocno odrapane, choć ktoś stara się co chwila je odmalowywać. Jest to działanie dość bezsensowne, ponieważ wątłe podstawy ścian i odpadający tynk powodują coraz więcej bruzd, które zamalowywać z biegiem czasu dużo ciężej. Jeszcze kilka lat temu zdawało to skutek. Ale każdy właściciel kamienicy nie chciał zlikwidować zniszczeń ściany i dopiero na dobrych fundamentach pomalować mur, tylko od lat stara się zakryć ubytki. Nietrudno się domyśleć, że zaczęło to nie wystarczać, a wszyscy przechodzący patrzą nań z odrazą lub ze śmiechem nad wątłej jakości modernizacją. Zdarzają się i tacy, co blisko muru nie chcą iść, co by ich przypadkiem kawałek cegły w głowę nie uraził.
piątek, 25 lutego 2011
Bo chcę więcej
Jak donosi fakt.pl(raczej traktowana mało racjonalnie gazeta przeze mnie), pani Jolanta Kwaśniewska domaga się, by pierwszym damom płacono pensje za bycie tym, kim są, tak samo jak prezydentom. Oto źródło: link.
Czy to dobrze? Sama pani Jolanta mówi, że żeby być tym, kim była, zrezygnowała z pracy natychmiast po elekcji jej męża, a miała tylko dwa miesiące do zdobycia licencji.
wtorek, 22 lutego 2011
Bożyszcz Napieralski
Jak podaje telewizja Polsat, największe zaufanie wśród Polaków ma nasz prezydent, Bronisław Komorowski. Na drugim miejscu znalazł się pan Grzegorz Napieralski, który wyprzedził Donalda Tuska i ufa mu już 51% Polaków. Ważną informacją jest fakt, że jest to sondaż przeprowadzony na grupie 1002 dorosłych Polaków, więc nie taka znowu wielka liczba, ale jest to informacja opiniotwórcza. Jaka? Że towarzyszowi Grzegorzowi należy ufać. Tyle, że nie pamiętam, by powiedziano w informacjach w Polsacie o tym, ilu było zapytanych osobników, a jest to tylko 0,000022 % naszych rodaków(choć mogę się mylić)...
sobota, 19 lutego 2011
Cenzurą go, cenzurą!
Za PRL była cenzura. Nie da się tego ukryć. Wielu ludzi, chcących przekazać nieco odmienne zdanie na temat ustroju, ze wszech miar cudownej i wspaniałej partii, Związku Radzieckiego czy religii, spotykać się musiał z cenzurą, blokowaniem tekstów czy czasem zmienianiem treści bez wiedzy autora. Można znaleźć ciekawe wiersze poetów z tego okresu, jak to pisane na opak i wspak dawały się odczytać w wersji, w jakiej autor chciał je wiedzieć, ale przekazać tego otwarcie nie mógł. Jako przykład podaję wiersz Czesława Miłosza:
Runą i w łunach spłoną pożarów,
Krzyże kościołów, krzyże ofiarne,
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku,
Z lechickiej ziemi orzeł Polaków.
O słońce jasne wodza Stalina,
Niech słowa Twoje nigdy nie zginą,
Niech jako orłów prowadzi z gniazda,
Partia i Kremla płonąca gwiazda.
Na ziemskim globie flagi czerwone,
Będą na chwałę grały jak dzwony,
Czerwona Armia i wódz jej Stalin,
Odwiecznych wrogów obali.
Zmienisz się rychło w wielkie spaliny,
Polsko i twoje córy i syny,
Wiara i każdy krzyż na mogile,
U nóg nam legną w prochu i pyle.
przeczytajcie ten tekst jeszcze raz(jak nie wiecie o co chodzi dokładnie), tylko łącząc strofy 1 i 3 oraz 2 i 4(pierwszy wers 1 strofy i zaraz pierwszy wers 3 strofy, potem 2 wers pierwszej strofy i 2 wers 3 strofy itd.)
Runą i w łunach spłoną pożarów,
Krzyże kościołów, krzyże ofiarne,
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku,
Z lechickiej ziemi orzeł Polaków.
O słońce jasne wodza Stalina,
Niech słowa Twoje nigdy nie zginą,
Niech jako orłów prowadzi z gniazda,
Partia i Kremla płonąca gwiazda.
Na ziemskim globie flagi czerwone,
Będą na chwałę grały jak dzwony,
Czerwona Armia i wódz jej Stalin,
Odwiecznych wrogów obali.
Zmienisz się rychło w wielkie spaliny,
Polsko i twoje córy i syny,
Wiara i każdy krzyż na mogile,
U nóg nam legną w prochu i pyle.
przeczytajcie ten tekst jeszcze raz(jak nie wiecie o co chodzi dokładnie), tylko łącząc strofy 1 i 3 oraz 2 i 4(pierwszy wers 1 strofy i zaraz pierwszy wers 3 strofy, potem 2 wers pierwszej strofy i 2 wers 3 strofy itd.)
środa, 9 lutego 2011
No jakżeż to możliwe!?
Znalazłem taką oto wiadomość w internecie: klik
Jak można zauważyć, szczególną uwagę zwraca fragment wypowiedzi pani Magdaleny Kobos, pracującej w Resorcie Finansów, cytuję: "W trakcie prac nad ustawą nie mieliśmy żadnych sygnałów, że nałożenie podatku będzie miało tak negatywne skutki. Dopiero kiedy przepisy zaczęły obowiązywać, okazało się, że organizatorzy turnusów przerzucili całe koszty na rodziny osób niepełnosprawnych. Oczywiście ceny tych usług nie powinny rosnąć. Postaramy się to zmienić."
Jak można zauważyć, szczególną uwagę zwraca fragment wypowiedzi pani Magdaleny Kobos, pracującej w Resorcie Finansów, cytuję: "W trakcie prac nad ustawą nie mieliśmy żadnych sygnałów, że nałożenie podatku będzie miało tak negatywne skutki. Dopiero kiedy przepisy zaczęły obowiązywać, okazało się, że organizatorzy turnusów przerzucili całe koszty na rodziny osób niepełnosprawnych. Oczywiście ceny tych usług nie powinny rosnąć. Postaramy się to zmienić."
czwartek, 3 lutego 2011
Małe komentarze
Sondaż TVN
Niestety, szukałem tegoż oto sondażu w internecie, ale nie wiem, gdzież on mógł być. Jednak postaram się lekko skomentować to, co on ukazywał. Otóż był to zwyczajowy spis sympatii wyborczych, w których to PO lekko spadło, PiS zyskał, a SLD znów do góry. Niby nic ciekawego, z czym w sumie zgodzę się, bo to wiadomo, ale do tego był dodany drugi mini sondaż dla wyborców PO(nie wiem, czy reszty też), ale z bodajże 37% wyborców naszej rządzącej partii aż 58%(mogę się mylić o parę procent) chce głosować na tę partię, ponieważ nie chce rządów PiS. Oczywiście mogę się zgodzić, że jakiś to argument może być, jednak pokazuje to w głównej mierze, jak bezideowy jest ten system. Tu nie liczy się program, myśl przewodnia, chłodna ocena rządów(także z perspektywy ciągle przenoszących się polityków z jednej do drugiej partyjki), ale liczy się, by drugi nie wygrał. Ani wyborcą PiS, ani PO nie jestem, jednak te pseudoprawicowe partie ciągle na wzajemnej walce mają swoje poparcie. Nie wiem jak inni, ale ja pytając ludzi z mojego środowiska, nie znam nikogo, kto znałby ich program mimo głosowania na nie. Daleko zajedziemy? Śmiem wątpić. Jednak na tej całej walce mimo wszystko lewicowych partii zyska partia, która swojej lewicowości nie ukrywa pod przykrywką prawicy - SLD(oczywiście chodzi mi o lewicowość gospodarczą, ustrojową).
Tę partię zostawiłem sobie na smaczny koniec, by zauważyć jedną ciekawą rzecz. Telewizję oglądam przelotem, jak idę z pokoju do kuchni po coś do jedzenia i przechodzę przez pokój rodziców. Moja mama maniakalnie ogląda wszelkiego typu wiadomości i programy mające ukłuć nasze serduszka w celu zwiększenia kontroli, bo się źle dzieje(szkoda, że nie pomyślą, że większość patologii tworzy się przez te regulacje i zwiększającą się biurokrację, ale kto by się tam przyczynami zajmował. Ważna jest tkliwa tragedia, jak to źle i niedobrze, ale naprawiać to? Nie, my chcemy tylko znów ugłaskać medialnie problem, tworząc jeszcze większy). Te "horrory"(jak to mój tata trafnie określa te reportaże) pominę. Otóż SLD, jak słyszę od kilkunastu dobrych dni, w każdym sondażu zyskuje. Znów wzrost, znów wzrost, a słupki ciągle na tym samym miejscu od 14 do 19%. No, ale takie gadanie ma swój sens, ponieważ jak wszyscy usłyszą maniakalne "ciągłe wzrastanie", to pomyślą, że oni tacy dobrzy, że większość ich zaczyna chcieć. A jak nie daj Boże ta partia wygra, to już głaskanie skutków będzie regularną metodą życia gospodarczego i politycznego. Już nawet na przyczyny przestaniemy zwracać uwagę w jakichkolwiek rozważaniach. Może trochę przesadzam, ale myśl chyba jest dobrze określona. Większość ma gdzieś program i ideologię zmiany wyglądu państwa, dlatego takie medialne szopki, nieświadome podszepty czy głoszenie fajnego hasełka, że "reszta to szans już nie ma" i nie miała ich zapewne przed startem rozważań w przekazie medialnym, to i kolejne wybory będą farsą, a rządy będą równie nieudolne i mdłe, jak wcześniejsze.
Tutaj znalazłem ciekawy reportaż z miasta Detroit: http://www.youtube.com/watch?v=Lb4ROqJWNuo&feature=related
List Doktora
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,88047,9022221,Jestem_baronem__Nie_chce_dluzej%20_zyc_w_sredniowieczu.html
Dość ciekawy list do przeczytania o sytuacji na uczelni we Wrocławiu. Wiem, że ów problem jest dość mocno skomplikowany, jednak jakaś mała rywalizacja o studenta mogłaby pomóc w choćby zmianie nastawienia władz. Najlepszym rozwiązaniem jest rynek i walka o studenta i jego pieniądze, jednak najpierw przed taką reformą zająłbym się odblokowaniem gospodarki, by było łatwiej się bogacić, a w rezultacie posiadać środki na opłacenie nauki na uczelniach.
Jako, że sesja praktycznie zakończona, mogę trochę odpocząć i zacząć pisać pracę licencjacką.
Niestety, szukałem tegoż oto sondażu w internecie, ale nie wiem, gdzież on mógł być. Jednak postaram się lekko skomentować to, co on ukazywał. Otóż był to zwyczajowy spis sympatii wyborczych, w których to PO lekko spadło, PiS zyskał, a SLD znów do góry. Niby nic ciekawego, z czym w sumie zgodzę się, bo to wiadomo, ale do tego był dodany drugi mini sondaż dla wyborców PO(nie wiem, czy reszty też), ale z bodajże 37% wyborców naszej rządzącej partii aż 58%(mogę się mylić o parę procent) chce głosować na tę partię, ponieważ nie chce rządów PiS. Oczywiście mogę się zgodzić, że jakiś to argument może być, jednak pokazuje to w głównej mierze, jak bezideowy jest ten system. Tu nie liczy się program, myśl przewodnia, chłodna ocena rządów(także z perspektywy ciągle przenoszących się polityków z jednej do drugiej partyjki), ale liczy się, by drugi nie wygrał. Ani wyborcą PiS, ani PO nie jestem, jednak te pseudoprawicowe partie ciągle na wzajemnej walce mają swoje poparcie. Nie wiem jak inni, ale ja pytając ludzi z mojego środowiska, nie znam nikogo, kto znałby ich program mimo głosowania na nie. Daleko zajedziemy? Śmiem wątpić. Jednak na tej całej walce mimo wszystko lewicowych partii zyska partia, która swojej lewicowości nie ukrywa pod przykrywką prawicy - SLD(oczywiście chodzi mi o lewicowość gospodarczą, ustrojową).
Tę partię zostawiłem sobie na smaczny koniec, by zauważyć jedną ciekawą rzecz. Telewizję oglądam przelotem, jak idę z pokoju do kuchni po coś do jedzenia i przechodzę przez pokój rodziców. Moja mama maniakalnie ogląda wszelkiego typu wiadomości i programy mające ukłuć nasze serduszka w celu zwiększenia kontroli, bo się źle dzieje(szkoda, że nie pomyślą, że większość patologii tworzy się przez te regulacje i zwiększającą się biurokrację, ale kto by się tam przyczynami zajmował. Ważna jest tkliwa tragedia, jak to źle i niedobrze, ale naprawiać to? Nie, my chcemy tylko znów ugłaskać medialnie problem, tworząc jeszcze większy). Te "horrory"(jak to mój tata trafnie określa te reportaże) pominę. Otóż SLD, jak słyszę od kilkunastu dobrych dni, w każdym sondażu zyskuje. Znów wzrost, znów wzrost, a słupki ciągle na tym samym miejscu od 14 do 19%. No, ale takie gadanie ma swój sens, ponieważ jak wszyscy usłyszą maniakalne "ciągłe wzrastanie", to pomyślą, że oni tacy dobrzy, że większość ich zaczyna chcieć. A jak nie daj Boże ta partia wygra, to już głaskanie skutków będzie regularną metodą życia gospodarczego i politycznego. Już nawet na przyczyny przestaniemy zwracać uwagę w jakichkolwiek rozważaniach. Może trochę przesadzam, ale myśl chyba jest dobrze określona. Większość ma gdzieś program i ideologię zmiany wyglądu państwa, dlatego takie medialne szopki, nieświadome podszepty czy głoszenie fajnego hasełka, że "reszta to szans już nie ma" i nie miała ich zapewne przed startem rozważań w przekazie medialnym, to i kolejne wybory będą farsą, a rządy będą równie nieudolne i mdłe, jak wcześniejsze.
Tutaj znalazłem ciekawy reportaż z miasta Detroit: http://www.youtube.com/watch?v=Lb4ROqJWNuo&feature=related
List Doktora
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,88047,9022221,Jestem_baronem__Nie_chce_dluzej%20_zyc_w_sredniowieczu.html
Dość ciekawy list do przeczytania o sytuacji na uczelni we Wrocławiu. Wiem, że ów problem jest dość mocno skomplikowany, jednak jakaś mała rywalizacja o studenta mogłaby pomóc w choćby zmianie nastawienia władz. Najlepszym rozwiązaniem jest rynek i walka o studenta i jego pieniądze, jednak najpierw przed taką reformą zająłbym się odblokowaniem gospodarki, by było łatwiej się bogacić, a w rezultacie posiadać środki na opłacenie nauki na uczelniach.
Jako, że sesja praktycznie zakończona, mogę trochę odpocząć i zacząć pisać pracę licencjacką.
Niepokorny Stefcio
Sprawa o której piszę ma swoje źródła w dość odległej przeszłości, a w połowie ma jakieś 3 tygodnie. Nieważne jest jednak jej pochodzenie, kiedy odnosi się ona również do spraw bieżących.
Zacznę może jednak od początku. W TVP INFO, a kiedyś w TVP 3, istnieje program o nazwie "Młodzież kontra, czyli... pod ostrzałem". Zapraszani są różnoracy goście, z każdej strony sfery politycznej, ale nie tylko, bo także ekonomiści, księża, socjolodzy etc. Tytuł owego tekstu może coś sugerować, jednak ja nie zamierzam bawić się tutaj w kotka i myszkę i ukrywać nazwiska osoby, o której zamierzam napisać. Otóż ta osoba to polityk Stefan Niesiołowski.
Zacznę może jednak od początku. W TVP INFO, a kiedyś w TVP 3, istnieje program o nazwie "Młodzież kontra, czyli... pod ostrzałem". Zapraszani są różnoracy goście, z każdej strony sfery politycznej, ale nie tylko, bo także ekonomiści, księża, socjolodzy etc. Tytuł owego tekstu może coś sugerować, jednak ja nie zamierzam bawić się tutaj w kotka i myszkę i ukrywać nazwiska osoby, o której zamierzam napisać. Otóż ta osoba to polityk Stefan Niesiołowski.
Kłap, kłap, kłap
Pokłapmy paszczą, kłap, kłap, kłap.
To praktycznie wszystko, jak mogę podsumować ostatnie dwa dni w telewizji. Jakież mam niewątpliwe szczęście, że przywykłem do komputera i że z niego właśnie czerpię większość informacji. Jednak pewien pogląd mam, otóż rodziciele moi oglądają telewizję nałogowo. A że moja rodzicielka bardzo lubi oglądać wszelakie tkliwe horrory typu "Sprawa dla reportera" czy sensacyjne obrady urzędników, to coś tam wiem o tej sprawie.
To praktycznie wszystko, jak mogę podsumować ostatnie dwa dni w telewizji. Jakież mam niewątpliwe szczęście, że przywykłem do komputera i że z niego właśnie czerpię większość informacji. Jednak pewien pogląd mam, otóż rodziciele moi oglądają telewizję nałogowo. A że moja rodzicielka bardzo lubi oglądać wszelakie tkliwe horrory typu "Sprawa dla reportera" czy sensacyjne obrady urzędników, to coś tam wiem o tej sprawie.
Kilka ciekawych linków
http://www.youtube.com/watch?v=JKSNXk51_RE&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=08ubdq3waFk&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=-rW1C3V_Hy4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=NGNlgXo3dbw
Te cztery linki dość właściwie podsumowują czym owa Platforma Obywatelska tak naprawdę jest. Ktoś może się przyczepić, że nie atakuję innych partii. Otóż SLD czy LiD(zależnie od tego, jak tam się oni nazywali) dość otwarcie przyznają, że są partią socjalistyczną, otwarcie wyznają to, że ludzie są zbyt głupi, by móc o sobie samemu decydować. PiS ostatnio samo przyznało ustami JE Kurskiego, że są partią socjaldemokratyczną, więc także nie ma czego tu rozpatrywać(może poza tym, dlaczego przy tych poglądach uważają siebie za prawicę?), PSL miało kilka ciekawych projektów, ale uznaję ich raczej za szare myszki, które dogadają się z każdym, niezależnie od poglądów.
Warto również przypomnieć, że jakiś poseł PiS(nie pamiętam nazwiska), gdy przechodził do PO powiedział, że wcale poglądów zmieniać nie musiał, by być posłem innej partii. To samo JE Radosław Sikorski, który w obu rządach ostatnich lat był ważnym ministrem, a oba rządy były sprawowane przez inne od siebie partie.
Refleksja powinna nasuwać się sama, jednakże boleć może to, że dobre imię liberalizmu zostanie zszargane rządami łżeliberałów z PO, a już słychać było czasem głosy, zwłaszcza z ust PiS, że to krwiożerczy liberalizm partii Tuska doprowadza naszą gospodarkę do spowolnienia.
http://www.youtube.com/watch?v=08ubdq3waFk&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=-rW1C3V_Hy4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=NGNlgXo3dbw
Te cztery linki dość właściwie podsumowują czym owa Platforma Obywatelska tak naprawdę jest. Ktoś może się przyczepić, że nie atakuję innych partii. Otóż SLD czy LiD(zależnie od tego, jak tam się oni nazywali) dość otwarcie przyznają, że są partią socjalistyczną, otwarcie wyznają to, że ludzie są zbyt głupi, by móc o sobie samemu decydować. PiS ostatnio samo przyznało ustami JE Kurskiego, że są partią socjaldemokratyczną, więc także nie ma czego tu rozpatrywać(może poza tym, dlaczego przy tych poglądach uważają siebie za prawicę?), PSL miało kilka ciekawych projektów, ale uznaję ich raczej za szare myszki, które dogadają się z każdym, niezależnie od poglądów.
Warto również przypomnieć, że jakiś poseł PiS(nie pamiętam nazwiska), gdy przechodził do PO powiedział, że wcale poglądów zmieniać nie musiał, by być posłem innej partii. To samo JE Radosław Sikorski, który w obu rządach ostatnich lat był ważnym ministrem, a oba rządy były sprawowane przez inne od siebie partie.
Refleksja powinna nasuwać się sama, jednakże boleć może to, że dobre imię liberalizmu zostanie zszargane rządami łżeliberałów z PO, a już słychać było czasem głosy, zwłaszcza z ust PiS, że to krwiożerczy liberalizm partii Tuska doprowadza naszą gospodarkę do spowolnienia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)