niedziela, 24 kwietnia 2011

Wybiórcze lobby żydowskie

Jest taka pewna gazeta z mojego miasta. Gazetę ową kupuje mój tata, a czyta nierzadko cała rodzinka. Ów tygodnik zawiera na swoich stronach różnorakie żarty sytuacyjne, satyryczne. Jego głównym celem jest zbieranie ciekawych artykułów z przeciągu całego tygodnia i publikowania ich na swoich łamach, mają też nierzadko swoje własne wywiady czy felietony. Gazeta ta nazywa się Angora. Jakże wielkie poruszenie nastało wśród organizacji zrzeszających działaczy żydowskich, gdy w numerze z 10 kwietnia pojawiła się taka oto okładka:
 
Nie da się zaprzeczyć, iż zawiera ona w sobie sporo ironii, wręcz sarkazmu. I nie powiem, że się troszkę uśmiechnąłem, jak ją zobaczyłem.Ale jak widać, poczucie humoru nie każdemu dopisuje, tak samo jak dystans do siebie jest mało rozpowszechnioną cechą niektórych, tak więc za ową okładkę stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita" zawiadomiło prokuraturę w związku z podejrzeniem przestępstwa z art. 256 Kodeksu karnego.

Jednak to nie jest koniec zarzutów, ponieważ rzecznik prasowy ambasady Izraela, Michał Sobelman, wysłał list do redaktora Angory, w którym ową okładkę porównuje do działań hitlerowskiego tygodnika "Der Stürmer" z roku 1938. Temu zdaniu wtóruje Eli Barbur z Salonu24, który owo pismo nazywa hitlerowskim. Nie będę tutaj się rozwodził nad tym, że Adolf Hitler to był zatwiardziały socjalista, czego dzisiejsza lewica za żadną cenę nie chce przyznać. Wracając do tematu, takie zdanie, jak i opinie gazet żydowskich są dla mnie lekko niezrozumiałe.

Nie od dzisiaj wiadomo, że można o każdym mówić źle, jeżeli się uważa czyjeś działanie za złe, jednak nie o Żydach. Rozumiem, że ucierpieli niemało w czasie wojny, jednak czas otworzyć oczy - Polska też łatwo nie miała, zamordowano ogromną ilość Polaków, nasz kraj został zniszczony, jak żaden inny w Europie, a po samej wojnie żyliśmy (jak) w zaborze sowieckim. Warto zauważyć, że biało-czerwony kraj nie uczestniczył w planie Marshalla, mającym pomóc odbudować się zniszczonym państwom. Dodatkowo, istnieje prawna postawa, by przodek Żyda żyjącego w naszym kraju przed wojną, który to stracił swoje mienie podczas wojny lub po niej, mógł ubiegać się na drodze sądowej o zwrot mienia. Dlaczego zatem Żydzi zainteresowani sprawą nie chcą poszukać papierów, nawet w Polsce, i na ich podstawie odebrać odszkodowania? Tego oczywiście dokładnie wiedzieć nie mogę(być może wyjaśnienie było), jednak obawiam się, że wtedy kwota, jaką uzyskają będzie o wiele mniejsza.

Nie będę już wspominał, że gazeta oskarżana o antysemityzm w numerze, którego okładka znalazła się powyżej, zaraz po artykule zajmującym się tymi odszkodowaniami, zamieszcza historię Żydówki, która dzięki solidarności Żydów i pomocy Polaków ocalała żyjąc nielegalnie w kanałach. Ten artykuł jest napisany w sposób życzliwy względem ich trudnej sytuacji i zaradności. Być może oskarżający Żydzi są na tyle krótkowzroczni, że poza stronę 21 nie potrafią wyjść. Nie wiem tylko, czy jakikolwiek okulista na takie schorzenie potrafi zaradzić. Prędzej fizjoterapeuta, który pokaże, jak się przewraca stronę dalej. Przeoczenie to nie może być, bo taki artykuł chwilę dalej przez antysemicką gazetę byłby jeszcze bardziej antysemicki, idealne pole do popisu dla Angory. Niestety, narzekania na przeżycie tych Żydów, nazywania ich szczurami, ścierwem czy co sobie jeszcze ktoś chce wymyślić nie ma, zatem coś z tym oskarżeniem jest nie tak. Nie wiem też, jak wygląda medycyna w Izraelu, ale jako bogaty kraj na pewno mają dostęp do fizjoterapeutów, więc zachęcam do wybrania się.

A na poważnie, też uważam, że oskarżenia o antysemityzm są przesadzone, i to delikatnie powiedziane. Dodatkowo zgadzam się z tezą, że Polska ma wystarczające regulacje prawne, niedyskryminujące nikogo, by odszkodowanie dostać.Wystarczy chcieć i się zgłosić, bo skoro podają taką kwotę odszkodowania, to mają dokumenty potwierdzające wysokość świadczeń. Tak więc do dzieła!

Aha, zawsze myślałem, że prawo ma działać tak, że ja, za przewinienia dziadka, nie muszę płacić. A już ponosić odpowiedzialność za zniszczenia dokonane przez hitlerowców czy stalinistów? No proszę was! To jakby dziadek sąsiada zdemolował przystanek, a potem mnie obarczano kosztami naprawy. No i jeszcze jako ciekawostkę podam tutaj wpis z bloga Janusza Korwin-Mikkego:

"Anty-semici uparcie wypominają Żydom, że to „żydzi zabili Chrystusa”. Na co Żydzi – zamiast spokojnie odpowiedzieć, że nie takie rzeczy się w historii zdarzały - np. katolicy zabili Jana Husa (i parę tysięcy innych reformatorów religii...) - wszelkimi sposobami starają się wmówić światu, że to nieprawda, że Żydzi dzisiejsi nie mają z tym nic wspólnego, a w ogóle to nie wiadomo, czy Annasz i Kaifasz byli żydami...
Jednak dokładnie ci sami Żydzi twierdzą, że „Polacy mordowali Żydów” - w ogóle nie przyjmując do wiadomości, że dzisiejsi Polacy nie mają z tym nic wspólnego, a w ogóle to nie wiadomo, czy ci co zabijali Żydów nie byli przypadkiem z pochodzenia Niemcami, Białorusinami czy Ukraińcami.
Ktoś to sprawdzał?
Różnica jest tylko taka, że chrześcijanie nie żądają za śmierć Chrystusa od Żydów odszkodowania w wysokości 65 miliardów dolarów.
Tak nawiasem: 30 srebrników z procentem za 2000 lat wyniosłoby więcej.
Konkretnie, na 3% rocznie po 1975 latach dałoby to
677.080.096.507.200 miliardów srebrników.
Srebrnik ważył ponad 11 g, w tym 6 gram czystego srebra. Proszę więc to sobie przemnożyć przez 27, a otrzymacie Państwo liczbę złotówek, która dziś musieliby zwrócić potomkowie Judasza, Annasza i Kajfasza, gdyby chcieli się z tych srebrników wypłacić.
Ceny ziemi w Jerozolimie są wysokie, ale wydaje się, że inwestycja w rolę garncarzową nie była najlepszym interesem."

Do napisania owego tekstu wykorzystałem numery Angory z dnia 10 kwietnia 2011 oraz 24 kwietnia 2011, oraz artykuł http://www.rp.pl/artykul/645002_-Angora--propaguje-antysemityzm-.html .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz